Allegro Prize to międzynarodowy konkurs dla artystów sztuk wizualnych. Łączna pula nagród finansowych to aż 50 tys. zł. Główna nagroda to 35 tys. zł, zdobywca drugiego miejsca otrzyma 10 tys. zł, a trzeciego – 5 tys. zł. Nadesłane prace oceni jury w składzie: Anda Rottenberg, Julian Ziółkowski, Werner Jerke, Monika Brodka, Łukasz Ronduda, Jacek Weichert, oraz Dobromiła Błaszczyk i Sylwia Krasoń. Konkurs jest szansą dla twórców sztuk wizualnych z całego świata, a udział w nim jest całkowicie bezpłatny.

W cyklu naszych wywiadów przedstawiamy wam kolejną sylwetkę jurora - Jacka Weicherta - dyrektora kategorii Kultura i Rozrywka, Kolekcje i Sztuka w Allegro.

Czym się zajmujesz? Skąd Twoja obecność w Allegro Prize?

W Allegro pracuję w zespole odpowiedzialnym za rozwój kategorii Kultura i Rozrywka oraz Kolekcje i Sztuka. Dbamy o to, żeby Allegro było pierwszym miejscem zakupu m.in. książek, gier i dzieł sztuki w polskim Internecie. Realizujemy projekty art brandingowe, sprzedażowe, wydawnicze czy akcje specjalne, jak Wirtualne Targi Książki BookTarg oraz Targi Sztuki Dostępnej.

Allegro Prize jest natomiast wspólną inicjatywą Allegro oraz Contemporary Lynx. Nad pomysłem oraz założeniami konkursu pracowaliśmy wspólnie z Dobromiłą Błaszczyk i Sylwią Krasoń. W jury Allegro Prize reprezentuję cały zespół projektowy z Allegro, składający się z Mariusza Krasowiaka, Karoliny Miszczak, Moniki Tomaszewskiej oraz Agaty Stachowiak.

Skąd pomysł na wsparcie artystów i organizację konkursu?

Konkurs Allegro Prize wpisuje się szersze działania art brandingowe, które realizujemy w Allegro już od kilku dobrych lat. Do takich projektów należą np. Legendy Allegro, Lektury 2.0, projekt wydawniczy z Jackiem Dukajem “Starość aksolotla”, czy współpraca z Quebonafide. W tym kontekście Allegro Prize jest elementem działań, których celem jest budowanie świadomości marki przez jej związek ze sztuką. Dzięki konkursowi możemy wyłonić nowe talenty, wesprzeć ich promocyjnie i finansowo, a także dać im możliwość szerszego zaprezentowania swoich prac.

Drugi powód związany jest z naszą działalnością biznesową. Od 2018 roku rozwijamy mocno sprzedaż sztuki dawnej i współczesnej na Allegro. Utworzyliśmy m.in. program “Strefa Kolekcjonera”, w którym jest już ponad 60 galerii, domów aukcyjnych oraz antykwariatów. Przeprowadzamy z nimi cykliczne licytacje, które nierzadko przekraczają wartość 400 tys. pln. W czerwcu tego roku współorganizowaliśmy również online’ową edycję Targów Sztuki Dostępnej, w której wzięło udział 146 galerii i artystów. Allegro Prize jest więc wyrazem naszych ambicji na tym polu.

Konkursów dla artystów sztuk wizualnych jest sporo. Czym wyróżnia się Allegro Prize?

Mamy bardzo mocne i różnorodne jury, które reprezentuje kluczowe elementy rynku sztuki. Krytykę artystyczną reprezentuje Anda Rottenberg, środowisko akademików i kuratorów - Łukasz Ronduda, kolekcjonerów - Werner Jerke, artystów - Jakub Julian Ziółkowski i Brodka. W jury zasiadają również współorganizatorki Allegro Prize: Dobromiła Błaszczyk i Sylwia Krasoń z Contemporary Lynx, magazynu o sztuce współczesnej.

Allegro Prize wyróżnia się wysoką pulą nagród - łącznie aż 50 tysięcy złotych - oraz brakiem opłaty wpisowej, typowej dla konkursów artystycznych. Decyzje jury podejmowane są na podstawie portfolio, w związku z czym oceniany będzie całokształt artystyczny twórców. Wyjątkowy jest również czas, w którym przyszło nam go organizować. Pandemia bardzo mocno uderzyła w rynek sztuki, powodując lockdown galerii, odwołanie wystaw, wernisaży, programów rezydencjalnych, aukcji czy targów. Wielu artystów znalazło się w trudnej sytuacji.

Jaką rolę odgrywa Allegro na rynku sztuki? Co proponuje twórcom, marszandom, kupującym?

Chcemy, żeby kupujący miał pełną dowolność i mógł kupować obiekty w regularnej sprzedaży, jak i wygrywać w ramach licytacji, zarówno od dużych domów aukcyjnych, jak i małych, progresywnych galerii. Zależy nam również, aby proces zakupowy był jak najwygodniejszy.

Galeriom - poza narzędziami sprzedaży, z których korzysta ponad 100 tys. firm oraz dostępem do milionów użytkowników - oferujemy bardzo niskie koszty sprzedaży. Maksymalna prowizja, jaką można zapłacić na Allegro w kategorii Antyki i Sztuka od sprzedanego obiektu to 80 zł. W ramach programu “Strefa Kolekcjonera” oferujemy partnerom darmową ekspozycję w różnych przestrzeniach Allegro, pakiet wyróżnień i reklam na start, brak opłat za wystawienie przedmiotów oraz wsparcie dedykowanego opiekuna biznesowego. Zgłoszenia do programu przyjmujemy drogą mailową, pod adresem strefakolekcjonera@allegro.pl.

Polski internet jest wciąż niewystarczająco wykorzystywaną siłą napędową rekordów aukcyjnych, ale to tutaj wielu nowych kolekcjonerów i szeroka klasa średnia będzie rozpoczynała swoją drogę w kolekcjonowaniu. Wspólnymi siłami możemy istotnie poszerzyć rynek.

Jak wyglądają relacje Allegro z galeriami, domami aukcyjnymi, antykwariatami i artystami prowadzącymi własną działalność. Czy określiłbyś je jako konkurencyjne, partnerskie – a może jeszcze inaczej?

Allegro istnieje na rynku już ponad 20 lat, ma 18 mln użytkowników, którzy kupują obiekty kolekcjonerskie i dzieła sztuki od małych, średnich, dużych firm, jak i innych kolekcjonerów. Dlatego Allegro nie należy traktować jako konkurencji dla kogokolwiek, chyba że mówimy o innych marketplace’ach w rodzaju eBay’a czy Amazona. Dla galerii, antykwariatów i domów aukcyjnych Allegro jest po prostu nowym rynkiem lub kanałem sprzedaży. Naszym zadaniem jest zapewnienie partnerowi wszystkich narzędzi do sprzedaży, takiego “wirtualnego stoiska” z pełną infrastrukturą oraz zapewnienie ruchu odwiedzających. Do partnera należy natomiast sama sprzedaż. To partner od początku do końca decyduje o swojej ofercie oraz polityce cenowej.

W “Strefie Kolekcjonera” współpracujemy bardzo blisko z naszymi partnerami, cenimy ich opinie. W każdej licytacji mamy kilkaset obiektów, często z różnych kategorii. To miejsce cieszy się coraz większym zainteresowaniem dlatego cały czas je rozwijamy. Format licytacyjny oferuje również szerokie pole do innowacji i mamy w tym zakresie wiele planów, aby dostosować go do specyfiki rynku sztuki.

Allegro Prize to duży krok na drodze mecenatu artystycznego Allegro i deklaracja chęci aktywnego kreowania nie tylko polskiej sceny artystycznej. Jakie są Wasze dalsze plany?

Pandemia przeformułowała nasze wstępne założenia co do kształtu Allegro Prize. Na pewno chcemy, by było to wydarzenie cykliczne, ale o elastycznej formule, która pozwoli na dostosowanie się do bardzo dynamicznie zmieniającego się świata sztuki.

Nie zamykamy się jednak na inne rozwiązania. Cały czas zastanawiamy się nad takim modelem mecenatu, który wsparłby rozdrobniony i niedofinansowany sektor kultury i odpowiadał jednocześnie na aktualne problemy rynku. Jeszcze w tym roku wesprzemy finansowo znaczące festiwale i targi, które z powodu pandemii musiały zmienić swoje formuły. Tradycyjnie organizujemy również aukcje charytatywne, które mogą pełnić funkcje pomocowe dla artystów.

Masz jakichś ulubionych artystów wizualnych?

Mam, jest ich bardzo wielu. Z artystów, którzy zwrócili moją uwagę ostatnio tak na szybko wymieniłbym Normana Leto, Janka Simona oraz kolektyw Slavs and Tatars. Normana Leto przede wszystkim za projekty “Sailor” i “Foton”, Janka Simona za wystawę “Synthetic Folklore”, Slavs and Tatars imponują mi totalną skalą, z jaką przeinterpretowują kulturę Eurazji. Uwielbiam malarstwo Aleksandry Waliszewskiej oraz Juliana Jakuba Ziółkowskiego. Na kilku ostatnich wystawach zwróciłem uwagę na prace młodszego pokolenia: spodobały mi się bardzo prace Karoliny Jabłońskiej, Natalii Bażowskiej, Katarzyny Karpowicz. Zagranicznym artystą na wskroś wizualnym, którego wystawę albo projekt najchętniej zobaczyłbym w Polsce, jest Olafur Eliasson.

Czego szukasz w napływających zgłoszeniach? Jakimi kryteriami planujesz się kierować, dokonując wyboru wraz z resztą jury?

W nadesłanych pracach poszukiwać będę przede wszystkim świeżego i unikalnego spojrzenia na świat. Pod tym względem moje oczekiwania są jasne: chcę nowego. W czasach kryzysu klimatycznego, pandemii, rozwoju nowych technologii, które przeobrażają reguły naszej komunikacji, artyści powinni poszukiwać nowych form i w jakiś sposób ustosunkowywać się do zmian, nawet jeśli miałaby to być kontestacja. Oceniając dzieło sztuki, zwracam przede wszystkim uwagę, czy spotkanie z nim coś we mnie zmieniło. Lubię, kiedy moje rozumienie świata i perspektywa ulega pogłębieniu.

Rozmawiała Karolina Miszczak